NOWOŚĆ

Strona wymaga Adobe Flash Player w wersji 8 lub nowszej.

Możesz go pobrać, klikając tutaj.

Dorota Kałużyńska – psycholog (o autorze)
Jak się oceniać żeby się doceniać, czyli o samoocenie

Po co nam samooocena?

To jak postrzegamy siebie i oceniamy jacy jesteśmy według nas samych, może nam pomagać w życiu ale może też (i dzieje się tak niestety często) przeszkadzać. Samoocena towarzyszy nam przez prawie całe życie (kształtuje się we wczesnym dzieciństwie): może pomóc w realizacji planów, marzeń i celów, ale może też życie utrudniać, być ciężarem i powodem niepowodzeń w osiąganiu zamiarów, przeszkadzać w spełnianiu pragnień. To jaki mamy obraz samych siebie ze wszystkimi plusami i minusami, za jakich ludzi siebie sami uważamy, na ile jesteśmy wg siebie zdolni, mądrzy, atrakcyjni, potrzebni, kompetentni itp wpływa na sposób naszego funkcjonowania wśród ludzi, w szkole, pracy, na uczelni, w bliskich związkach, a także ma znaczenie kiedy jesteśmy zupełnie sami - sami ze sobą i swoją samooceną, która jest jednym z ważniejszych motywów mających wpływ na nasze zachowanie. Kiedy jest wysoka, łatwiej jest funkcjonować i cieszyć się życiem. Potwierdzają to badania, z których wynika, że niska samoocena często ma wpływ na nasze ogólne samopoczucie i to jak radzimy sobie m. in. ze stresem.

Co ją kształtuje, co na nią wpływa?

To jak widzimy siebie w dużej mierze zależy od środowiska w jakim przebywamy i od tego w jaki sposób interpretujemy informacje z niego płynące, czyli np. opinie innych ludzi. Na przykład to, jak kształtowały się relacje z naszymi rodzicami i bliskimi w dzieciństwie i potem w okresie dojrzewania, wpływa na nasz odbiór i widzenie siebie w póżniejszym dorosłym życiu. Samoocena zwłaszcza w okresie dojrzewania jest szczególnie podatna na wahania, wzloty i upadki. Dlaczego? Ponieważ kształtuje się wtedy poczucie tożsamości, młody człowiek odpowiada sobie na pytanie: kim jestem? Poszukuje, wątpi, pyta. Jest wrażliwy na ocenę innych, ponieważ dopiero kształtuje się jego system wartości i buduje własny obraz świata. Ale także i potem, w dorosłym życiu istnieją osoby, które z tego czy innego powodu są dla nas ważne, z którymi być może się identyfikujemy i ich opinie także bierzemy pod uwagę kształtując naszą samoocenę. Dobrze jest, kiedy nasza samoocena jest odpowiednio wysoka.. Pozwalająca nam optymalnie funkcjonować w życiu, osiągać wyznaczone cele i utrzymywać dobre relacje z ludźmi. Jeśli jest zbyt wysoka (kiedy się przeceniamy) możemy stracić wiarygodność i narazić się na krytykę ze strony ludzi, kiedy jest zbyt niska (kiedy się nie doceniamy), możemy stracić z kolei wiele okazji żeby pokazać na co nas stać. I tak źle i tak nie dobrze. Warto zainwestować trochę czasu i energii w samopoznanie i właściwie ocenić swoje możliwości i...docenić siebie za wykonaną pracę.

Jak dobrze się oceniać?

Podstawą do budowania właściwej samooceny (takiej, która nie jest ani za wysoka, ani za niska) jest akceptowanie siebie w całości - swoich wad i zalet i co bardzo ważne - dawanie sobie marginesu na błędy, porażki, wpadki. Nie zaakceptujemy jednak tego czego nie znamy. A więc poznawanie, uświadamianie sobie swoich reakcji w różnych momentach życia, w rozmaitych sytuacjach, a także o ile to konieczne - próbowanie, jak można zmienić nasze zachowanie - to dobra szkoła akceptowania samego siebie. Żeby miało miejsce samopoznanie powinniśmy dopuszczać do siebie informacje zwrotne ze świata zewnętrznego, czyli także opinie innych. I o ile w dzieciństwie opinia rodziców była dla nas najważniejsza na świecie, a w okresie dorastania burzliwie poszukiwaliśmy opinii autorytetów i drogowskazów życiowych, o tyle dorosłym, samodzielnym życiu, pamiętajmy że ile ludzi tyle opinii, także na nasz temat - ale nie wszystkie one są jednakowo ważne, słuszne, rzetelne, szczere, dobre, pożyteczne itd. Warto "filtrować" i "segregować" dochodzące do nas opinie zanim wpłyną na naszą samoocenę. Zwrócić uwagę, na to kto je wypowiada i czego dotyczy komunikat. Czy naprawdę KAŻDA opinia jest warta żeby się nią zajmować.

Kilka praktycznych rad?

Jeśli mamy skłonność do niedoceniania siebie, warto poświęcić trochę czasu poznaniu siebie i zwrócić baczniejszą uwagę na to co robimy, myślimy, czujemy. Oto propozycje:

  • Znajdź zalety, zawłaszcza w samym sobie, zwróć uwagę, poszukaj takich składowych twojej osoby, które oceniasz dobrze, pozytywnie, za co siebie lubisz; to może być twój wygląd zewnętrzny (ciało, włosy, oczy, sposób chodzenia, mówienia itp.), lub cechy charakteru, to jaki masz temperament, jaka jesteś w kontaktach z innymi ludźmi. Wystarczy kilka przykładów.
  • Codziennie pod koniec dnia rób rachunek sumienia tego co dziś ci się UDAŁO, postaraj się wychwycić wszystkie udane rzeczy w ciągu dnia. Poświęć im trochę czasu wieczorem.
  • Ćwicz samopoznanie, analizuj sytuacje trudne, kiedy coś nie poszło po twojej myśli, kiedy coś ci się nie uda, zanim pomyślisz "jestem do niczego", przemyśl sytuację i zastanów się co mogłaś zrobić lepiej, jak zareagować, co powiedzieć, tak żeby na przyszłość być przygotowaną, jeśli trzeba przedyskutuj z zaufaną osobą, czy RZECZYWIŚCIE "byłaś tak bardzo do niczego" - i czy nie jest to tylko takie automatyczne stwierdzenie i jak mogę o sobie pomyśleć inaczej, w lepszym świetle po zanalizowaniu na spokojnie sytuacji.
  • Nie mniej ważne jest zdanie sobie sprawy z tego, że jako ludzie posiadamy unikalną wartość. Różnimy się między sobą i dzięki temu jesteśmy niepowtarzalni. Nasza wartość nie zależy od stanu konta, posiadanych umiejętności czy środowiska w jakim się obracamy. Często o tym zapominamy. Jest takie powiedzenie, że jeśli się nie lubi siebie, nie można też lubić prawdziwie innych. Człowiek jest istotą społeczną, a odpowiednio wysoka, samoocena oparta na świadomości siebie i akceptowaniu swoich wad i zalet bardzo ułatwia codzienne życie.



    Porady stylisty

    Masz ciekawe pomysły? Chcesz się podzielić nimi z innymi? A może chcesz poprostu pogadac?

    Porady stylisty

    Witaj w miejscu wymiany informacji o ciekawych linkach do przydatnych stron. Jeśli chcesz dodać własny link, skorzystaj z dostępnego formularza.