NOWOŚĆ

Strona wymaga Adobe Flash Player w wersji 8 lub nowszej.

Możesz go pobrać, klikając tutaj.

Paweł Dąbrowski – felietonista (o autorze)
Dlaczego początek związku wcale nie jest fajny?

Z góry proszę o wybaczenie za mój bardzo stronniczy i typowo samczy punkt widzenia. Większość ludzi uważa początek znajomości między dwojgiem ludzi za najpiękniejszy okres. Wszystko dlatego, że podnosi się wtedy poziom m.in. serotoniny, czyli hormonu odpowiedzialnego za dobre samopoczucie. W tym czasie jesteśmy nakręceni, podekscytowani i bardzo zmotywowani do różnych działań związanych z budowaniem nowej relacji.

Ja natomiast, na podstawie własnych przemyśleń oraz kilku obserwacji dotyczących moich znajomych, dochodzę do wniosku, że początek związku między kobietą i mężczyzną wcale nie jest fajny. A już na pewno nie z perspektywy faceta.

Wyobraźcie sobie moje Panie, że mamy mężczyznę, który ma poukładane życie zawodowe i towarzyskie. Rzeczony facet chodzi codziennie do pracy, po pracy spotyka się ze znajomymi, chodzi na basen albo do siłowni. Oprócz tego wieczorami oddaje się pasji nauki języka, powiedzmy arabskiego.
W pewnym momencie nasz bohater spotyka kobietę, która wpada mu w oko i z którą chce rozpocząć bliższą znajomość. Wtedy właśnie zaczyna się najgorsze - czyli maksymalna eksploatacja wszelkich zasobów, które ma.

Najpierw czas. Telefony, spotkania, smsowanie do późnych godzin nocnych. Mężczyzna przestaje mieć czas na cokolwiek innego. Znajomi odstawieni są na dalsze tory, piwko przy meczu odpada, sportu nie ma kiedy uprawiać, a i język arabski będzie musiał poczekać. Początkowo zmęczenie nie jest widoczne, dzięki dodatkowemu zastrzykowi energii związanemu z podniesionym poziomem hormonów. Z czasem jednak brak wystarczającej ilości snu daje się we znaki i pozostałe aspekty życia naszego mężczyzny mocno na tym cierpią.
Sprawy zawodowe. Zaczyna wychodzić wcześniej z pracy, bo trzeba kupić kwiaty i odebrać ją skądś, albo wręcz urywa się w środku dnia, żeby zjeść z NIĄ lunch u niej w biurowcu. Siedząc przy biurku i wykonując zawodowe czynności nie może się skupić. Marzy o następnym smsie i telefonie od niej. Pilne umowy, analizy, prezentacje muszą poczekać, bo myśli wylatują przez okno. Jednym słowem z wydajnego pracownika robi się nam bezproduktywny motyl.

Finanse. Tutaj sytuacja ma się najgorzej. Kolacja – 100 PLN, kino – 50 PLN, kwiaty – 30 PLN, taksówka – 50 PLN. Pocałunek na do widzenia od najwspanialszej kobiety – bezcenny. Ale co z tego? Jeśli facet jest tradycjonalistą to nie pozwoli swojej pani za nic płacić. Zaczyna się kupowanie prezentów oraz wydawanie dodatkowej kasy na ubrania w celu poprawy wizerunku własnego. Przez to budżet z tygodnia na tydzień jest coraz bardziej zrujnowany, a zadłużenie rośnie.

Stan umysłu. Niezdolność do efektywnej pracy to tylko niektóre z negatywnych, psychicznych aspektów nowej znajomości. Dochodzi to tego ciągłe rozkojarzenie, ryzykowne zachowania i nieracjonalne decyzje. Mężczyzna, żeby się popisać, jest gotów jechać 200 km/h przez miasto, albo wydać 200 PLN na zwykły lunch. Bez mrugnięcia okiem zostawi też 200 ważnych i niecierpiących zwłoki spraw, żeby tylko spotkać się z ukochaną.

Podsumowując, wstępna faza związku to istny koszmar, z każdego punktu widzenia. Tylko mam wrażenie, że dla takich „koszmarów” właśnie warto żyć :).



Porady stylisty

Masz ciekawe pomysły? Chcesz się podzielić nimi z innymi? A może chcesz poprostu pogadac?

Porady stylisty

Witaj w miejscu wymiany informacji o ciekawych linkach do przydatnych stron. Jeśli chcesz dodać własny link, skorzystaj z dostępnego formularza.